Trzeźwi ojcowie wzorem miłości Boga, Kościoła i Ojczyzny
„Ostateczna bitwa między Panem a królestwem szatana będzie dotyczyć małżeństwa i rodziny”. Te znane słowa, kochani, pochodzą z listu siostry Łucji z Fatimy do kardynała Carlo Caffarry, w czasie gdy był arcybiskupem Bolonii. Kiedy św. Jan Paweł II zlecił mu zaplanowanie i założenie Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną, wtedy poprosił siostrę Łucję o modlitwę w tej intencji. W swojej odpowiedzi napisała właśnie te słowa o ostatecznej walce o małżeństwa i rodziny, walce – jaka rozegra się między ludem Bożym a sługami szatana. Siostra Łucja podkreśliła także, aby nie lękać się ataków i różnych trudności. One wprawdzie spotkają każdego, kto pracuje na rzecz świętości małżeństwa i rodziny, ale Matka Boża odniesie ostateczne zwycięstwo. Ona już zmiażdżyła szatanowi głowę.
Warto też, kochani, przypomnieć wizję, jaką miały dzieci fatimskie. Otóż 13 października 1917 roku zobaczyły one obok słońca Świętą Rodzinę – św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus oraz Matkę Boską Różańcową. Św. Józef pobłogosławił tłum wykonując trzykrotnie znak krzyża. Dzieciątko Jezus uczyniło to samo. Niewątpliwie był to znak dla ludzkości, że rodziny powinny brać wzór ze Świętej Rodziny i że w tych trudnych czasach powinny uciekać się pod przemożną opiekę św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i Opiekuna Jezusa.
W Uroczystość św. Józefa, mieliśmy okazję razem z całym Kościołem wpatrywać się w tego wspaniałego Patrona mężów i ojców. Była to dla nas zachęta, aby uczyć się od niego, jak służyć na co dzień Jezusowi i Jego Najświętszej Matce. Jest to ważne szczególnie dzisiaj – w obliczu tak zaciekłych, bluźnierczych ataków na świętość małżeństwa i rodziny. Od mężów i ojców tak wiele zależy. Jeśli na wzór św. Józefa będą niezłomni w wierze, jeśli będą czyści, trzeźwi i czujni w słuchaniu Bożych poleceń, jeśli będą odważni w służeniu Bogu i bliźniemu, wtedy małżeństwa i rodziny przetrwają każdą trudność.
Przed wielu latu, bo w 1950 roku, bł. kard. Stefan Wyszyński napisał list do mężczyzn z okazji uroczystości św. Józefa. Jest w nim wiele głębokich treści, które są aktualne do dzisiaj. Przede wszystkim uświadamiał, że Bóg uczynił im wielki zaszczyt powierzając swoje dzieci ich opiece. Pisał: „Wasze bowiem dzieci są Bożymi dziećmi! Z Boga wzięte – do Boga wrócić mają. (…) Ileż wam potrzeba cnót, by godnie wypełnić zadanie! Wszystkie [te cnoty] znalazły swe odbicie w patronie życia domowego – w świętym Józefie”. Bł. Prymas podkreślał z mocą, że „tylko święta rodzina zdoła osłonić iskrę Bożą w duszach dziecięcych. A ta iskra Boża tylu ma wrogów”.
Kochani, zadaniem ojców rodzin jest zwalczanie zła grożącego jedności małżeństwa i rodziny. Zadaniem ojców jest obrona dzieci przed niebezpieczeństwami duszy i ciała. Zadaniem ojców jest obrona życia dzieci będących pod sercem matek. Czy polscy mężczyźni, ojcowie, z chrześcijańską odwagą i wiernością Bożemu prawu wypełnią to zadanie? Czy polscy mężczyźni, ojcowie, zrobią wszystko, aby zachować trzeźwość? Przecież bez tej cnoty każda walka skazana jest na klęskę! Mieli tego świadomość nasi przodkowie walczący o niepodległość i wolność wewnętrzną Polski. Nasza Ojczyzna potrzebuje mężczyzn bogobojnych i trzeźwych, mężczyzn potrafiących obronić swoje rodziny przed tymi wszystkimi, którzy chcą je odciąć od Boga, od Dekalogu, od Kościoła i chrześcijańskich tradycji.
Jak ta obrona ma wyglądać? Posłuchajcie, kochani, co radzi katolickim mężom i ojcom bł. kard. Stefan Wyszyński: „Bądźcie apostołami Boga, nauczycielami prawd wiary! Bierzcie do ręki Ewangelię, katechizm i mszalik! (…) Dzieci wasze „prowadźcie w bramy świątyni! Pokazujcie im ołtarz, przy którym ślubowaliście miłość, wiarę i uczciwość małżeńską! (…) Pokazujcie im konfesjonał, gdzie człowiek jedna się z Bogiem, gdzie rodzice przebaczają sobie urazy (…)”. „Ściany waszych domów oznaczcie krzyżem Chrystusowym. Nie wstydźcie się krzyża, bo to jedyna nadzieja wasza, gdy wszystko zawodzi (…). Tylko krzyż jest szkołą cnót, miłości społecznej i upragnionej a nieosiągalnej poza nim sprawiedliwości”.
Niech te refleksje pomogą nam odważnie stanąć pod sztandarem krzyża do walki o trzeźwość, do walki o świętość małżeństw i rodzin.









