Gmina Kolno została objęta strefą ewentualnego zagrożenia chorobą niebieskiego języka. To informacja szczególnie ważna dla hodowców bydła, ponieważ dotyczy ona tych zwierząt.
Przypadki tej choroby odnotowano w województwie warmińsko-mazurskim. Dlatego wczoraj podczas sesji rady gminy pracownicy Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kolnie poinformowali z czym wiąże się choroba niebieskiego języka i jakie należy podjąć działania zwalczające.
– Jest to choroba praktycznie bez objawowa, która nie ma za bardzo konsekwencji jeżeli chodzi bydło, bo nie trzeba go wybijać, ale są pewne restrykcje związane z zakupem tego bydła jak również ze sprzedażą do rzeźni. Tutaj te rozwiązania prawne dla rolników nałożą określone obowiązki kiedy te rozporządzenia wejdą w życie – mówi wójt gminy Kolno Józef Wiśniewski.
Wójt uspokaja, że na razie przypadków choroby niebieskiego języka na terenie gminy nie było.
– W momencie kiedy znajduje się taki przypadek, to w promieniu jakiejś odległości tworzy się strefę, która jest objęta ewentualnym zagrożeniem i w tej strefie znalazła się gmina Kolno i Turośl, ale to tylko znalazła się w strefie. Natomiast nie ma żadnego niepokoju.
Całej rozmowy z wójtem gminy Kolno wysłuchacie tutaj.









