Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: Jak na Kurpiach obchodziło się Wielkanoc?

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Święta Zmartwychwstania Pańskiego, zwane w regionie kurpiowskim Zielganocą, należą do najważniejszych w roku liturgicznym. W tym regionie tradycja ludowa wzbogaciła obchody świąt o wiele zwyczajów.

Przygotowania zaczynają się tuż po Środzie Popielcowej – mówi Mirosław Romański z miejscowości Zalas.

Po wielkim karnawale przychodziła środa popielcowa gdzie ludzie zostali posypani popiołem i każdy czegoś się wyrzekał. Jak przychodziła niedziela palmowa to na procesję wychodzili mężczyźni w strojach kurpiowskich. Każdy starał się wyrwać jak największą palmę.

Drugi dzień świąt Wielkiej Nocy nazywany jest Lanym Poniedziałkiem lub Śmigusem-Dyngusem. To symbol oczyszczenia, radości i nadchodzącej wiosny, a także dzień pełen radości i 'mokrych niespodzianek”. Niegdyś oblane wodą panny miały mieć większe powodzenie wśród kawalerów

Czekało się cały rok, żeby można było iść po wsi i oblać te dziewczyny. Jak się było małym chłopakiem to żeby jakiś wykup się dostało, jakiś grosz, żeby można było sobie np. oranżadę kupić, a nieraz się dostawało dużo ciasta, jajek, a w niektórych domach to i pogonili, ale później im psotowali te chłopaki np. mleka nalali do studni – wspomina Mirosław Romański.

Drugiego dnia świąt matki chrzestne obdarowywały swoich chrześniaków i chrześniaczki pisankami, składając im przy tym życzenia. Dawały im jajka w formie wykupu po tym, jak zostały polane przez dzieci wodą.

Autor B. Ś.

2025-04-18

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane