Pijani, kłócący się rodzice i głośno płaczące 4-miesięczne dziecko. Na szczęście, o awanturze w jednym z mieszkań dowiedzieli się łomżyńscy policjanci, którzy udali się pod wskazany adres. Teraz 22-latka i jej 33-letni partner odpowiedzą za swoją nieodpowiedzialność.
O szczegółach zgłoszenia mówi podkomisarz Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
– Wczoraj (15.07) wieczorem dyżurny łomżyńskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że w jednym z osiedlowych mieszkań jest głośna awantura, a w tle słychać płacz dziecka. Na miejscu policjanci zastali 22-letnią kobietę i 33-letniego partnera. W domu razem z nimi była ich czteromiesięczna córeczka, która przeraźliwie płakała. Mundurowi w pierwszej kolejności zajęli się niemowlęciem. Obecne na miejscu policjantki zaczęły uspokajać zanoszące się płaczem maleństwo. Jedna z nich nakarmiła maluszka, tuląc w ramionach do czasu, aż zasnęło – relacjonuje oficer prasowy łomżyńskiej policji.
Mundurowi na miejsce wezwali załogę pogotowia ratunkowego oraz pracowników opieki społecznej, aby sprawdzili stan zdrowia niemowlęcia.
– Dziewczynka została zabrana do szpitala na badania. Jej rodzice tłumaczyli policjantom, że godzinę temu wyszli od nich goście, z którymi wypili po dwa piwa. Kiedy zostali sami, wywiązała się między nimi kłótnia dotycząca opieki nad córką. 22-latka zarzucała partnerowi, że ten nie pomaga jej w opiece nad dzieckiem. Tłumaczyli też, że płacz spowodowany jest ząbkowaniem – wspomina podkom. Karolina Wojciekian.
Oboje trafili do policyjnej celi, a śledczy ustalają zakres ich odpowiedzialności karnej.
Fot. Pixabay









