Rodzina, bliscy, współsiostry i mieszkańcy Łomży pożegnali w poniedziałek śp. siostrę Anzelmę Halinę Szyszkowską, która odeszła do Pana 23 października w wieku 89 lat i po sześćdziesięciu ośmiu latach życia zakonnego.
Żałobnej mszy przewodniczył biskup łomżyński ks. Janusz Stepnowski.
– Drodzy bracia i siostry, powierzymy duszę świętej pamięci siostry Anzelmy Panu Bogu, któremu służyła, a w ostatnich latach w sposób szczególny służyła też przez cierpienie fizyczne. Niech Pan Bóg przyjdzie siostrę Anzelmę do swojego Królestwa – modlił się.
Podczas homilii ksiądz Jan Krupka, kapelan Opactwa Benedyktynek, przypominał życiorys zmarłej.
– Przyszła na świat w okolicach Ostrowi Mazowieckiej w 1937 roku. Otrzymała na chrzcie świętym imię Halina. Wstąpiła do zakonu benedyktyńskiego w 1958 roku. Uzupełniała swoje wykształcenie w Krakowie u sióstr Urszulanek, a w 1962 roku składa śluby właśnie w opactwie łomżyńskim – przypominał.
Po mszy świętej ciało zmarłej zostało złożone w katakumbach Klasztoru.






































