Kochani, uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, którą obchodziliśmy w tym tygodniu, rodzi w naszych sercach szczególną radość i wdzięczność. Dziękujemy Bogu za niezliczone łaski, których nam udziela za przyczyną św. Józefa. Jest on niezwykle ważną postacią w historii zbawienia, w historii Kościoła i w życiu tych, którzy szczerze go kochają i naśladują.
Tej miłości do świętego Józefa uczymy się od wielkich świętych, od licznych papieży, także od bliskich naszemu sercu osób będących jego czcicielami. Kiedy zapytano Benedykta XVI o rolę, jaką odgrywał w jego życiu patron ze chrztu – św. Józef, papież wrócił wspomnieniami do swojego dzieciństwa. 19 marca był wyjątkowym świętem w rodzinie Ratzingerów, obchodzono bowiem imieniny przyszłego papieża i jego ojca. W prezencie otrzymywał zwykle jakąś ważną książkę, a na pięknie przystrojonym stole „zawsze był obecny pierwiosnek, znak wiosny, którą przynosi św. Józef”. To proste, a jakże piękne wspomnienie papieża Benedykta XVI, niesie ważne przesłanie także dla naszego życia. Św. Józef przynosi wiosnę duchową tym wszystkim, którzy ufają jego orędownictwu. Budzi do życia nasze cnoty i uczy nas, jak mamy otwierać się na Światłość świata, na Jezusa Chrystusa. Uczy nas także, jak kochać Matkę Zbawiciela, jak być Jej pomocnikami w codziennym życiu.
Kochani, św. Józef to niezawodny przewodnik na drodze ku trzeźwości naszego narodu. To piękny wzór wstrzemięźliwości, odpowiedzialności i trzeźwego myślenia. Jest wzorem przede wszystkim dla mężczyzn – dla mężów i ojców rodzin. Jest wzorem dla kapłanów i zakonników. Jest wzorem dla każdego chrześcijanina, bowiem uczy nas wszystkich, jak wierzyć Bogu, jak ufać Mu bezgranicznie.
Bł. kard. Stefan Wyszyński napisał przed laty list do mężczyzn z okazji Uroczystości św. Józefa (1950 r.). Pisał w nim o wielkiej odpowiedzialności mężów i ojców za świętość polskich rodzin. Podkreślał, że „tylko święta rodzina zdoła osłonić iskrę Bożą w duszach dziecięcych. A ta iskra Boża tylu ma wrogów”. Jako szczególne zagrożenie bł. Prymas wymienił szerzące się bezbożnictwo, materialistyczne programy wychowania, a także bojaźliwe i małoduszne serca wierzących. I apelował: „Ojcowie rodzin mają zwalczyć zło grożące zewsząd dzieciom. (…) Bądźcie apostołami Boga, nauczycielami prawd wiary!”.
W tych trudnych czasach na nowo musimy usłyszeć głos zatroskanego Ojca narodu – bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Musimy zobaczyć jego dłoń wskazującą na św. Józefa i wołającego: „Oto wasz patron!”, którego cnoty powinniście naśladować. Dzisiaj, kiedy nasz naród dotyka poważny kryzys małżeństwa i rodziny, męskości i ojcostwa, musimy uciekać się do św. Józefa – tak potężnego patrona życia domowego. On pomoże nam w dziele odnowy polskich rodzin i wspólnot, w dziele odnowy naszego narodu. On wspierać będzie nasze wysiłki, aby Polska była silna wiarą i trzeźwością. W to dzieło muszą zaangażować się ojcowie, bo od ich postawy zależy przyszłość rodzin, a zatem przyszłość całej naszej Ojczyzny.
O tym ważnym zadaniu ojców pięknie pisze Jacek Pulikowski. Posłuchajmy jego refleksji: „Ojciec w rodzinie powinien być prawdziwym mężczyzną mądrze miłującym i odpowiedzialnym. Ojciec ma w rodzinie swoje ważne miejsce, jest niezastąpiony. Tu nie tylko chodzi o zapewnienie bytu rodzinie. Chodzi o dawanie poczucia bezpieczeństwa wszystkim (zarówno żonie, jak i dzieciom) pod opiekuńczymi skrzydłami męża i taty. Jego rolę można porównać do ważnej roli kapitana na okręcie. (…) Prawdziwy kapitan na okręcie nie uprawia prywaty, ale troszczy się o powierzonych mu podopiecznych, nie bacząc na własny trud, zmęczenie czy niewygody. Mężczyzna sprawujący właściwie władzę, [czyli] służbę w rodzinie rozwija się do granic ludzkich możliwości i… to właśnie jest podstawowym źródłem jego prawdziwego szczęścia. Jest jednocześnie skuteczną drogą do osobistej świętości, odnalezieniem raju na ziemi w rodzinie. Wystarczającą zapłatą za trud poświęcenia się dla rodziny jest dla mężczyzny świadomość, że oto pod jego skrzydłami wszyscy w rodzinie zmierzają ku dobru, ku zbawieniu”.
Kochani, prośmy św. Józefa, aby rodziny w naszej Ojczyźnie, dzięki wspaniałym mężom i ojcom, były „szkołami życia Bożego” (bł. Prymas), aby były szkołami trzeźwości.









