Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Mama najpiękniejsze słowo świata

Ramówka
Facebook
Twitter
Instagram

Wspierają w trudnych chwilach, troszczą się o nas przez cały czas, są najlepszymi psychologami, kucharkami, pielęgniarkami, pisarkami, superbohaterkami – każdego dnia ratują świat. Mogą zastąpić każdego, ale nikt nie jest w stanie ich zastąpić. Dla nich niemożliwe nie istnieje! Znajdą rozwiązanie na każdy problem, a ich miłość jest nieskończona, silna i bezwarunkowa! O kim mowa? Oczywiście o najwspanialszych istotach na ziemi, czyli mamach!

Urodzenie dziecka zawsze wywołuje zmiany w życiu kobiety. Można więc uznać je za zdarzenie nazywane w psychologii wydarzeniem zmiany życiowej, a więc takim, które przewartościowuje dotychczasowe postrzeganie świata. Za Bogusławą Budrowską macierzyństwo można traktować jako punkt zwrotny w życiu kobiety, jako przełom wiążący się z podmiotowym bądź przedmiotowym sposobem przeżywania własnego macierzyństwa. Z wniosków wynikających z przeprowadzonego przez tę autorkę badania wynika, że dla większości, zwłaszcza młodych matek, „urodzenie dziecka wyznacza punkt radykalnego przejścia w zupełnie inny świat określany przez nie jako dorosłość. Jest to świat ogromnej odpowiedzialności za drugiego człowieka, niekończących się obowiązków, rezygnacji z własnych potrzeb, świat, w którym zmienia się sposób myślenia o życiu, ważne stają się zupełnie inne niż dotąd sprawy, trzeba robić dalekosiężne plany, martwić się o sprawy bytowe, każdą decyzję rozpatrywać pod kątem potrzeb dziecka”.

Wyjątkowość roli matki

Erich Fromm, filozof i psycholog pisał: „Dziecko w decydujących pierwszych latach swojego życia doświadcza swej matki jako źródła życia, jako siły wszechogarniającej, chroniącej je i żywiącej. Matka jest pokarmem, miłością, ciepłem, ziemią. Być kochanym przez nią to tyle, co być żywym, zakorzenionym, mieć ojczyznę i dom”. Według Fromma matka jest także bezpieczeństwem, domem, z którego wychodzimy, naturą, glebą i oceanem, a jej miłość jest szczęściem, spokojem, błogosławieństwem, niczym nieuwarunkowaną afirmacją życia dziecka i jego potrzeb. Powinna dawać dziecku i mleko – pierwszy aspekt miłości, którego treścią jest odpowiedzialność, troska o dziecko, i miód – drugi aspekt symbolizujący słodycz życia, jego ukochanie i szczęście z powodu tego, że się żyje; w wielopłaszczyznowym rozwoju dziecka istotne jest więc zaspokojenie jego podstawowych potrzeb, ale nie mniejsze znaczenie i wpływ na nie ma także ukochanie życia przez matkę. „To kobieta w większym niż murarz czy dekarz stopniu buduje dom (…). Kobieta jest uczuciem, wrażeniem, bólem, miłością, darem” – tymi słowy Jean Guitton podkreślał rolę kobiety – matki. Między innymi w Liście do kobiet autorstwa Jana Pawła II sugestywnie podkreślona jest wartość roli matki, ujęta w następujących słowach: „Dziękujemy ci, kobieto-matko, która w swym łonie nosisz istotę ludzką w radości i trudzie jedynego doświadczenia, które sprawia, że stajesz się Bożym uśmiechem dla przychodzącego na świat dziecka, przewodniczką dla jego pierwszych kroków, oparciem w okresie dorastania i punktem odniesienia na dalszej drodze życia”. W innych tekstach Jana Pawła II macierzyństwo określane bywało mianem wyjątkowego doświadczenia, wyróżnienia, przywileju, łaski, misji, daru, powołania.

Matka dobra jak chleb

Miłość macierzyńską, zdaniem Kazimierza Jankowskiego, przyrównać można do czegoś tak podstawowego w hierarchii potrzeb dziecka jak chleb: „Troskliwa matczyna miłość, pozbawiona warunków czy ograniczeń, świadczona czule i obficie, wyrabia w nim przekonanie, że jest kochane, ale, co ważniejsze, że jest warte tego, aby być kochane. W ten sposób powstają zręby poczucia własnej wartości, które już u dziecka starszego, nie mówiąc nawet o okresie dojrzałości, są głównym źródłem bezpieczeństwa jednostki, pewności siebie itp. Po drugie, bezwarunkowa miłość matki daje na co dzień poczucie bezpieczeństwa i spokoju, a to z kolei stanowi warunek własnej aktywności dziecka, rozwijania czynności poznawczych i motorycznych, zbierania samodzielnych doświadczeń we wszystkich dziedzinach dostępnych mu”. Od stosunku emocjonalnego dorosłego do dziecka (w domyśle: między innymi matki) zależy stopień zaspokojenia dziecięcych potrzeb, szczególnie potrzeby kontaktu i akceptacji – warunku poczucia bezpieczeństwa dziecka, który następnie determinuje jego rozwój poznawczy (powiązany z potrzebami aktywności, samodzielności, poznawania i osiągnięć) oraz rozwój społeczny (wiążący się z potrzebą kontaktów i uznania społecznego). Pozytywne nastawienie rodziców wobec dziecka sprzyja kształtowaniu się jego właściwej samooceny i poczuciu własnej wartości. Ponadto także twierdzi się, że – w konsekwencji wyjątkowości duetu „matka-dziecko” oraz powiązania ich ze sobą silnymi więzami emocjonalnymi i uczestnictwa we wzajemnych aktywnościach – relacje z matką kształtują orientację społeczną dziecka; zatem dziecko otaczane życzliwością, serdecznością, troskliwością i czułością, kochane i akceptowane przez rodziców, uczy się spostrzegać ludzi jako źródło pozytywnych przeżyć, kształtuje życzliwe nastawienie i ufność wobec ludzi oraz łatwiej nawiązuje kontakty z osobami z szerszego kręgu pozarodzinnego. Rolą matki jest także to, że dostarczając dziecku wzorów, modeli zaspokajania potrzeb, uczy zachowania się w sytuacjach, gdy potrzeby nie mogą być zaspokojone, oraz dostrzegania i respektowania potrzeb innych ludzi.

Zatem ważkie znaczenie ma jakość więzi łączących matkę i dziecko oraz ich konsekwencje dla późniejszego funkcjonowania społecznego i emocjonalnego dziecka; uważna analiza przebiegu formowania się i jakości więzi uczuciowych dziecka może posłużyć lepszemu zrozumieniu mechanizmów jego rozwoju i różnorodnych nieprawidłowości występujących w jego zachowaniu w okresie dzieciństwa i dorastania. Wynika z tego, co zauważyła Aleksandra Maciarz, że „matka, obdarzając dziecko dobrym macierzyństwem, pobudza u niego rozwój tych wszystkich dyspozycji psychicznych, które wzbogacają i pogłębiają jego osobowość i umacniają człowieczeństwo”, a więc „jakość macierzyństwa, którego doświadcza dziecko od pierwszych dni swojego życia aż do dorosłości, warunkuje w znacznej mierze to, jakim się staje ono człowiekiem”. A. Maciarz twierdziła ponadto, że jednostka pozbawiona w dzieciństwie więzi z matką staje się okaleczoną emocjonalnie, pozbawioną tych właściwości i dyspozycji, które stanowią podstawę człowieczeństwa zawierającego się w całokształcie relacji z innymi ludźmi.

O macierzyństwie bez Photoshopa

Spacer z wózkiem w cudownie zazielenionym parku, koniecznie słonecznego dnia, w wózku pod różowym (lub niebieskim) kocykiem słodko śpiące zdrowe, spokojne i śliczne dziecko, w które wpatruje się zachwycona nim matka. Idylla. A może iluzja?

Wyobrażenia macierzyństwa i o macierzyństwie pełne są obrazów podkreślających bogactwo, znaczenie, piękno oraz wartość osobistą i społeczną macierzyństwa. Ten sielankowy obraz, niemal jak z reklamy, to jednak tylko pewna (mniejsza?) część bycia mamą. Dopiero od kilku lat w Polsce odważniej mówi się o macierzyństwie odartym z tego arkadyjskiego nastroju, o tym, że matki mogą być wyczerpane, a nawet sfrustrowane. Blogi internetowe, listy do redakcji magazynów dla rodziców oraz pozycje ukazujące się na rynku wydawniczym nieco „odczarowały” macierzyństwo, przydając mu realizmu. Przez długie lata wiele ważnych aspektów doświadczania macierzyństwa było ignorowanych lub przemilczanych, ale stopniowo coraz głośniej matki werbalizują swoje niepowodzenia i frustracje, przyznając, że poza radosnymi aspektami macierzyństwa istnieją także jego trudne strony. W niedawno opublikowanym raporcie o macierzyństwie stwierdzono, że „choć z całą pewnością jest ono pięknym doświadczeniem, to ma również swoje ciemne strony, o których często mało się mówi”. Świadomie i krytycznie przyglądając się rzeczywistości społecznej, nietrudno dostrzec, że wybory kobiet związane z rolą matki (jej podejmowania i sposobów realizowania) nie są już tak jednoznaczne jak kilka dekad temu. Jak określiła to Rachel Cusk na podstawie własnych doświadczeń, opieka nad dzieckiem, zwłaszcza w jego pierwszych miesiącach życia, stanowi pewnego rodzaju poddaństwo, niewolnictwo. Jest się po prostu „mamą z małym dzieckiem” i ta rola obejmuje wszystkie inne „ja”, którymi kobieta była lub chciałaby być. Może to być niezwykle trudne doświadczenie dla kobiety. Jednak nikt nie mówi o tym, że matka nie musi być ani ideałem, ani omnibusem, że może czegoś nie wiedzieć, może popełniać błędy, może się mylić, może być wyczerpana i zrezygnowana.

Gałczyński w jednym ze swoich utworów napisał o matce, że „Ona mi pierwsza pokazała księżyc i pierwszy śnieg na świerkach, i pierwszy deszcz”. Nic i nikt nie zastąpi matki. One po prostu są wyjątkowe.

Marcin Szczepański

Autor J. E.

2020-05-26

Więcej informacji z tej kategorii

Wiara: Nowe organy w Wyszkowie

Wiara: Nowe organy w Wyszkowie

Sanktuarium Św. Idziego w Wyszkowie cieszy się nowym instrumentem muzycznym. W niedzielę 27 listopada na Mszy Świętej...

Wiara: 50 lat Instytutu Muzyki

Wiara: 50 lat Instytutu Muzyki

Minionej soboty 26 listopada Diecezjalny Instytut Muzyki Kościelnej Diecezji Łomżyńskiej świętował swoje...

Słowo Życia: 27 listopada

Słowo Życia: 27 listopada

PIERWSZA NIEDZIELA ADWENTU   Mt 24, 37-44 Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak było za dni Noego, tak będzie...

Słowo Życia: 26 listopada

Słowo Życia: 26 listopada

SOBOTA TRZYDZIESTEGO CZWARTEGO TYGODNIA ZWYKŁEGO   Łk 21, 34-36 Jezus powiedział do swoich uczniów: „Uważajcie na...

Wiara: Duchowa adopcja kapłanów

Wiara: Duchowa adopcja kapłanów

W te niedziele rozpocznie się dzieło duchowej adopcji kapłanów. Powstało ono ponad 12 lat temu. W akcji każdy może...