Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Najlepsza Matka

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Każdy człowiek przychodzi na ziemię dzięki matce. Rodzi się z niej, przy niej rozwija się, wzrasta. Potrzebuje więzi z matką. Podobnie Bóg zapragnął, aby każdy z nas miał Matkę także w porządku łaski. Przez Nią rodzimy się do życia Bożego. Bóg powierza nas Jej, aby Ona troszczyła się o nas, podobnie jak ziemska matka troszczy się o niemowlę. Ona nas prowadzi przez wszystkie etapy życia. Przy Niej wzrastamy, nabierając Bożego piękna.

Nasza Matka nie oczekuje od nas doskonałości, do jakiej sama by nas nie wychowała. Nie oczekuje od nas czynów, do których sama wcześniej by nas nie usposobiła. Nie oczekuje od nas wysiłku ponad miarę. Ona wie, do czego powołał nas Pan. Zna wielkość zadań, jakie On dla nas przewidział i nam je wyznacza. Ta Matka troskliwie nam towarzyszy, abyśmy te zadania pełnili.

Nie musimy się trwożyć, ani lękać, że nie podołamy życiowym wyzwaniom. Mając Maryję za Matkę, odkryjemy prawdziwość słów św. Pawła Apostoła: „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia”. Przyjmiemy dar błogosławieństwa Ojca, które sprawia, że nie uciekamy od życia, nie schodzimy na bok z drogi naszego powołania, lecz podejmujemy czyny, jakie Bóg w swojej dobroci przygotował dla nas.

Nasza Matka mądrze wymaga od nas. Przychodzi do nas z największym miłosierdziem. Daje nam wszystko, czego potrzebujemy. Ratuje nas, obdarowuje współczuciem. Pomaga nam powstać, gdy tkwimy w niemocy, niezdolni uczynić krok do przodu. Troszczy się o nasz rozwój i wzrost. Zabiega o to, abyśmy nie trwonili Bożych darów, nie marnowali życia, które jest największym z nich. Maryja pomaga nam odkryć skarb naszego powołania. Pomaga nam także odkryć te dary, które Bóg w nas złożył, abyśmy nimi służyli – budując wspólnotę miłości, braterstwa, pokoju. Przy Niej, pod Jej troskliwym okiem rozkwitają w nas charyzmaty, wzrastają owoce Ducha Świętego. Ona zabiega o to, aby nasze życie wydało plon – jak najobfitszy.

Poranionym przez grzech, uwikłanym w zło, Maryja podaje matczyną dłoń. Oni są w centrum Jej uwagi. Ma o nich staranie, oddala od nich udręki złego ducha, wyrywa z jego szponów. Wszystkim zranionym złem dzieciom pomaga odzyskać zdrowie. Nie brakuje Jej cierpliwości. Nie brakuje Jej wiary w to, że powstaniemy do życia. Nawet wówczas, gdy inni ludzie nas przekreślają, mamy Obrończynię, która w nas wierzy. Wierzy, że wydamy owoc życia zgodnego z Ewangelią.

Matka wstawia się za nami, podobnie jak czyniła to na weselu w Kanie, gdy nowożeńcom zabrakło wina. Ona uchroniła ich przed zażenowaniem. Wstawiła się za nimi u swojego Syna. To na Jej prośbę On dokonał cudu. Podobnie dzieje się w naszym życiu. Jeśli zapraszamy do siebie Maryję, Ona ujmuje się za nami u Jezusa. Jako pierwsza dostrzega nasze braki. Z miłością Matki pragnie zapobiec temu wszystkiemu, co nas obciąży, odbierze nam radość, będzie przyczyną naszego załamania, wstydu.

Maryja nie usuwa wszystkich cierpień z naszego życia. Nie! Bóg – chociaż była Matką Jezusa – nie zabrał cierpienia z Jej życiowej drogi. Więcej: pozwolił Jej uczestniczyć w krzyżu swego Syna bardziej niż komukolwiek z ludzi. W ten sposób Ją wyróżnił. Ci, którzy mają Maryję za Matkę, też będą doświadczani. Nie będą omijać ich krzyże, ale oni nie zrzucą ich ze swoich ramion. Najlepsza Matka tak ich usposobi, że staną się gotowi przyjąć wszystko – także cierpienie. Ono posłuży ich wzrostowi w wierze, nadziei i miłości. Cierpienie przeżywane wraz z Maryją, przemienia, uszlachetnia, uświęca.

Nasza Matka nie traci nigdy nadziei na zwycięstwo w nas prawdy nad kłamstwem, miłości nad nienawiścią, dobra nad złem. Jest też Matką naszych ukrzyżowanych nadziei. Jej uczucia – najgłębsze, najszlachetniejsze, zostały ukrzyżowane. Miłość do Syna została ukrzyżowana. Nie złamała się jednak w nadziei. Nie zwątpiła. Ból zamieniła w jeszcze jeden, najgłębszy akt miłości. Nie złamała się w miłości, nie zamieniła jej w gorycz. Matka uczy nas coraz większej miłości, przeprowadza przez upokorzenia. Z Nią nasze uczucia – te ukrzyżowane, wzniosłe, zostaną przeobrażone w skarby dla nas i dla innych ludzi. Kto świadomie wybiera Maryję za Matkę, ten nigdy nie ugnie się w nadziei, nie zwątpi, nie popadnie w rozpacz.

Nie bój się wziąć do siebie Maryi. Jeśli jeszcze tego świadomie nie uczyniłeś, otwórz Jej swoje serce. Pragnij odkryć dar Jej obecności przy tobie. Jezus dał Ją tobie za Matkę, abyś wraz z Nią pielgrzymował przez ziemię. Ona towarzyszyła Ci w chwili, gdy stałeś się człowiekiem. Przyjdzie ci na ratunek w godzinie twego odejścia do domu Ojca. Całe życie, każdy dzień, przeżywaj z Nią. Niech stanie ci się bliska, najbliższa… Taka jest mama dla dziecka. „Mama” to zapewne pierwsze słowo, jakie nauczyłeś się wypowiadać. Mów wciąż to słowo z miłością – do twojej Matki, Maryi. Mów: „Mamo, Mamusiu…”. Nie tylko mów. Żyj tak, jak Jej dziecko. Ze wszystkim do Niej przychodź, o wszystkim Jej opowiadaj. Wszystko składaj w Jej ręce. Nie bój się. Ona się tobą nie znuży.

Twoja Mama, Maryja, ma moc rozwiązać wszystkie twoje najtrudniejsze sprawy, najmocniejsze węzły, które cię krępują. Naprawdę. Ma moc cię ratować z największych nawet życiowych i duchowych tarapatów. Ale ty bądź Jej dzieckiem w całym tego słowa znaczeniu. Miłują Ją. Chciej Ją naśladować. Wszystko czyń z miłości do Niej, pod Jej okiem. Nie zapominaj też o Jej prośbie. Ona mówi i do ciebie, abyś uczynił, co mówi Jej Syn (por. J 2, 5). Czyń więc to, czego Jezus naucza. Matka chce, abyś znał Ewangelię i nią żył.

Pozdrawiaj Maryję słowami Pozdrowienia Anielskiego – tak często, jak to możliwe. Różaniec to znak twojego szczególnego związania z Matką. To jakby „pępowina”, która sprawia, że z Niej czerpiesz pokarm i moc. Niezależnie od tego, ile masz lat, twa Matka chce cię nosić w swoim łonie, podobnie jak nosiła w nim Jezusa, abyś nabrał Bożego podobieństwa i stał się człowiekiem według zamysłu Ojca – najlepszego zamysłu! Maryja nigdy nie przysłoni ci Boga, lecz tak cię przygotuje, abyś w pełni przyjął Jego miłość i łaskę.

Jeśli odkryjesz dar macierzyństwa Maryi względem ciebie i będziesz trwał w dziecięcej więzi z Nią, twoje życie stanie się inne. Odkryjesz dar ojcowskiej miłości Boga. Otworzysz się na działanie Ducha Świętego, którego Maryja jest Oblubienicą. Nigdy nie zaznasz osamotnienia, bo Ona zawsze będzie przy tobie – gotowa cię wspierać, bronić. W Jej Sercu znajdziesz ukojenie pośród burz, jakie niesie życie. Będziesz wzrastał w łasce u Boga i ludzi. Chociaż droga naśladowania Jezusa wiedzie przez krzyż, Maryja sprawi, że twój krzyż prawdziwie stanie się słodkim jarzmem i lekkim brzemieniem. Nie przytłoczy cię. Ona rozświetli ciemności drogi twej wiary. Gorycz zamieni w słodycz, bo jest Matką Pięknej Miłości, która uczy kochać i wyprasza miłość gotową przenieść nas przez wszystkie życiowe próby.

Maryja jest ucieczką grzeszników i nie zraża się żadnym twoim odejściem. Bardzo boleje z powodu ludzkich grzechów, ale nigdy cię nie przekreśli za żaden z twoich upadków. Pomoże ci powstać do życia. Będzie o ciebie walczyć, abyś nie stał się łupem złego. Nie musisz się Jej wstydzić ani za to, jaki byłeś, ani co uczyniłeś. Ona zawsze staje po twojej stronie. Prowadzi cię do Jezusa, Dobrego Pasterza, abyś w Jego ramionach zaznał ukojenia.

Nie niepokój się, bo Najświętsza Dziewica nigdy cię nie opuszcza. Nie popadaj w smutek i przygnębienie. Twa Matka jest większa od twoich trosk. Jest potężniejsza od problemów, jakie przeżywasz. Umie je rozwiązać. Nigdy nie jest Jej obojętny twój los. Jest szczerze zatroskana o ciebie. Zabiega o twoje szczęście. Jeśli wzywa cię do modlitwy, do różańca, to dlatego, że Jej na tobie bardzo zależy. Wie, że bez modlitwy będziesz w okowach diabła.

Dziękuj twemu Bogu za tak dobrą Matkę. Dziękuj za Jej obecność na twojej drodze. Dziękuj za Jej Niepokalane Serce, w którym możesz się schronić przed nawałnicą pokus i odzyskać piękno Bożego człowieka. Dziękuj za to, że zawsze możesz liczyć na Jej matczyne ramiona, możesz na Niej bezgranicznie polegać, bo Ona cię nie zawiedzie. Chciej być Jej pokornym, małym dzieckiem. Powierzaj się Jej nieustannie, pamiętając, że Ona nieustannie pragnie ci okazywać swoje miłosierdzie. Myśl o Jej Sercu – ranionym przez tak wielu ludzi. Wynagradzaj Jej swoją miłością, oddaniem… Wynagradzaj Jej pamięcią o Niej.

Sprawiaj twej Matce radość małymi aktami miłości, uśmiechem, czułym słowem: „Kocham Cię, Mamo”. Pamiętaj o Niej i licz na Nią – bezgranicznie, we wszystkim. Kto Jej zawierza do końca, ten otrzymuje wszystko. Postaw więc wszystko na jedną szalę, jak uczynili to wielcy święci: postaw wszystko na Maryję, twoją najlepszą Matkę. Niech twój los całkowicie zależy od Niej. Przyjaźnij się ze świętymi, którzy ukochali Maryję. Oni nauczą cię trwać w słodkiej więzi z Nią.

s. Bożena Maria Hanusiak

[related limit=”5″]

Autor M. Sz.

2020-05-26

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane