W podlaskich szpitalach może zostać zlikwidowanych nawet 10 porodówek. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało projekt tzw. reformy szpitali. Zgodnie z jego założeniami działałyby tylko te, w których jest 400 porodów rocznie. To oznacza, że oddziały położniczo – ginekologiczne m.in. w Wysokiem Mazowieckiem , Zambrowie, Kolnie, Grajewie zostałyby zlikwidowane.
Wojciech Łuczaj, dyrektor wysokomazowieckiego szpitala uważa, że takie zasady są niesprawiedliwe. Placówka, mimo, że nie spełnia warunków MZ jest liderem w regionie, jeśli chodzi o liczbę narodzin w szpitalach powiatowych:
-Liczba porodów w naszym szpitalu nie jest liczbą wymaganą i postawianą poprzeczką przez Ministerstwo, ale gdyby nastąpiły zmiany, jeśli chodzi o inne porodówki, to myślę, że ten poziom moglibyśmy osiągnąć bez problemu. W tym roku mamy ponad 200 porodów, a jest 2/3 roku, spodziewamy się łącznie 300 porodów.
Gdyby zmiany weszły w życie jedyną porodówką w regionie, która przyjmowałaby kobiety ciężarne jest ta działająca w łomżyńskim Szpitalu Wojewódzkim. Rocznie odbywa się tutaj ok 750 porodów mówi Jolanta Gryc – rzecznik szpitala:
-Obecnie w tym roku do lipca mamy 355 porodów. Oddział położniczo-ginekologiczny zarejestrowanych ma 39 łóżek, pracuje 45 położnych, 13 lekarzy i 2 rezydentów. Cały oddział wraz z blokiem porodowym w całości zmodernizowany był w 2016 roku. Pacjentki hospitalizowane są na salach 1 bądź 2 osobowych z własnymi łazienkami. Oddział w swoich strukturach posiada 3 sale porodowe, salę porodów septycznych oraz salę cięciowa.
W związku z propozycjami zmian pojawia się pytanie: Czy po zamknięciu większości porodówek, te działające są gotowe na przyjęcie dużo większej liczby porodów? Według projektu porodówki zostałyby zlikwidowane także w Augustowie, Bielsku Podlaskim, Siemiatyczach, Sokółce, Hajnówce i Sejnach.









