“Zamiast ciągle na coś czekać – zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później, niż ci się wydaje”- to słowa Ks. Jana Kaczkowskiego, które zapisały się w sercach wielu Polaków. Dziś mija ósma rocznica śmierci kapłana.
Podziwiany przez wierzących, jak i niewierzących, ks. Jan Kaczkowski poświęcił swoje życie służbie Bogu oraz osobom chorym i umierającym. W każdym 'widział człowieka”. Był twórcą i prezesem Puckiego Hospicjum oraz licznych projektów z nim związanych. Nie bał się poruszać kontrowersyjnych tematów. Był cenionym rekolekcjonistą. Sam nazywał siebie 'onkocelebrytą”. Swoje chrześcijańską posługę poświęcił niosąc pomoc bliźnim.
-Przytulanie się jest czymś najpiękniejszym, co może się w życiu zdarzyć. Najprostsze okazywanie czułości jest fenomenalne i ono zabezpieczy na wszelkie tragedie w przyszłości. Rozmowa i bliskość, zapewnienie siebie o modlitwie, walka o relacje, bo kiedy przyjdzie nieszczęście to rodzina nie rozpadnie się na kawałki, tylko automatycznie rzuci się sobie w ramiona, popłaczecie się, ale to Was ochroni.
Ks. Jan zasłynął swoim podejściem do życia, choroby i Boga. Udzielił głośnego wywiadu, który potem został opublikowany jako książka “Życie na pełnej petardzie”. Mimo walki z chorobą, do ostatnich chwil swojego życia pozostawał aktywny. Odszedł 28 marca 2016 roku.
W 2022 r. powstał film „Johnny” w reżyserii Daniela Jaroszka, który opowiada o relacji ks. Jana Kaczkowskiego z jego wychowankiem Patrykiem. W rolę ks. Jana wciela się w nim Dawid Ogrodnik.
źródło dźwięku: YoTube Kanał Religijny









