Dziś Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego.
Na Jasnej Górze zanoszona jest modlitwa za Ojczyznę i za poległych w jej obronie. O heroicznym zrywie i wierze w Boga, którą żywili powstańcy warszawscy świadczą zgromadzone tu pamiątki. Przez cały okres okupacji, nawet w czasie Powstania Warszawskiego, kontynuowana była Warszawska Pielgrzymka Piesza.
Przybywający na Jasną Górę pielgrzymi podkreślają, że ta pamięć o powstańcach jest ważna i potrzebna „bo to ona buduję naszą tożsamość”.
Nawet w czasie Powstania Warszawskiego, kontynuowana była Warszawska Pielgrzymka Piesza. O jednej historii według zasłyszanych opowieści od najstarszych paulinów opowiada o. Grzegorz Prus, historyk Zakonu.
O heroicznym zrywie narodowym i wierze w Boga, którą żywili powstańcy warszawscy świadczą zgromadzone na Jasnej Górze pamiątki. Tu znajduje się m.in. złota róża – dar powstańca warszawskiego, wykonana wiele lat po wyzwoleńczym zrywie jako wotum za ocalenie życia. Jest i ryngraf powstały z osobistych ocalałych pamiątek powstańców. Kamienie w koronie orła pochodzą ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek.
Jak podkreśla s. Faustyna Masin, jasnogórska przewodniczka, skarbiec to nie tylko pamiątki, wota i biżuteria, ale przede wszystkim dar i historia ludzkich serc.
Zarówno Jasna Góra, ale i cała Częstochowa, w której po upadku Powstania Warszawskiego znalazła się siedziba Komendy Głównej Armii Krajowej z jej ostatnim dowódcą gen. Leopoldem Okulickim „Niedźwiadkiem”, przyjęły wielu uchodźców z Warszawy. Profesorowie uniwersytetów i politechniki nawet mieszkali na Jasnej Górze, służąc swoją wiedzą i umiejętnościami np. pracowali w archiwum i w bibliotece. Wykładali również na tajnych kompletach.
xes/RJG









