Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: Święty naszych czasów – Ojciec Pio

Ramówka
Facebook
Twitter
Instagram

Ten zakonnik i stygmatyk, którego liturgiczne wspomnienie obchodzimy 23 września, należy do grona najpopularniejszych świętych XX wieku. Św. Ojciec Pio z Pietrelciny był osobą szczególnie wrażliwą na potrzeby oraz cierpienia duchowe i fizyczne ludzi. Mawiał: „Jeśli wiem, że jakaś osoba jest utrapiona zarówno na duszy, jak i na ciele, to czego bym nie spełnił z pomocą Pana, aby ją ujrzeć wolną od jej nieszczęść?”

Wyniesienie Ojca Pio na ołtarze to spełnienie wielokrotnie wyrażanego życzenia papieża Jana Pawła II, teraz również ogłoszonego świętym. Jan Paweł II poznał Ojca Pio jako młody kapłan w 1947 r., a następnie modlił się przy jego grobie jako kardynał, a później jako papież. Jan Paweł II powiedział wtedy: „Ten pokorny kapucyn zadziwił świat swoim życiem poświęconym modlitwie i służbie braciom”.

„Módl się i ufaj! Nie denerwuj się! Niepokój nie służy niczemu. Bóg jest miłosierny i wysłucha twoją modlitwę” O. Pio
„Chcę być tylko ubogim zakonnikiem, który się modli… Bóg spostrzega plamy nawet u aniołów. Wyobraźmy sobie, co widzi we mnie!” O. Pio
„Modlitwa jest najlepszą bronią, jaką posiadamy. Jest ona kluczem, który otwiera Serce Boga” O. Pio

 

KULT ŚW. OJCA PIO

Do grobu Ojca Pio pielgrzymują codziennie rzesze ludzi. Kult tego świętego powstał spontanicznie i rozszerzał się na wszystkie miejsca klasztoru, w którym żył i pełnił swoje posłannictwo: m.in. konfesjonały i cele. Jego statuę umieszczono w miejscu, gdzie spotykali się wierni, aby otrzymać błogosławieństwo.

Tysiące osób przybywających do San Giovanni Rotondo wyraża mocne przekonanie o prawdziwości cudów za wstawiennictwem św. Ojca Pio. Dokonała się wielka i jedyna w swoim rodzaju przemiana całego regionu na południu Włoch, który w niedalekiej przeszłości był całkowicie pomijany i nie miał szans na rozwój. Metamorfoza ta zrealizowała się wyłącznie dzięki obecności na tym terenie zakonnika, który od początku swego kapłaństwa uważany był przez ludzi za świętego. Dokonało się to wszystko przez wielkie dobro duchowe i materialne, okazywane wszystkim, którzy przychodzili do pokornego kapucyna jako do ojca, brata i przyjaciela. Właśnie to spowodowało, że zaraz po jego śmierci zostały podjęte kroki zmierzające do rozpoczęcia procesu beatyfikacji.

Śmierć Ojca Pio nie zakończyła jego misji. Rzesze ludzi pielgrzymują do San Giovanni Rotondo by przy grobie świętego zakonnika prosić o wszelkie dary. Każdy przynosi tu swoje problemy i niepokoje, zapisane na licznych kartkach, pozostawionych w krypcie. U wielu osób dojrzewa tu decyzja o uwolnieniu się od ciężaru grzechów, by odtąd żyć w świetle łaski uświęcającej. Także tutaj nie ustaje modlitwa o łaskę w różnych intencjach.

POKORA ŚWIĘTEGO ZAKONNIKA

Szczególną cechą tego świętego jest ogromny kontrast między sławą, jaka go zawsze otaczała i szerzyła się nieustannie po jego śmierci w 1968 r., a prostotą codziennego życia i posługi. Niezwykły zakonnik żył w prowincjonalnym klasztorze na południu Włoch, modlił się, spowiadał, odprawiał Msze św.

Ojciec Pio nie posiadał żadnych tytułów naukowych, nie był człowiekiem „światowym”, nie reprezentował władzy. Nie szukał własnej chwały. Wystrzegał się zwłaszcza wszelkich form kultu swojej osoby. Był bardzo pokorny. Unikał wystąpień publicznych i ukrywał się przed natarczywością środków społecznego przekazu. Jednak wierni potrafili dostrzec „niezwykłą normalność” zakonnika. Kto słuchał jego przesłania, znajdował w nim niejako towarzysza drogi w codziennym życiu i nauczyciela wiary.

ŻYCIORYS ŚWIĘTEGO

Ojciec Pio przyszedł na świat w Pietrelcinie 25 maja 1887 r. w pobożnej i ubogiej rodzinie. Na chrzcie świętym nadano mu imię Franciszek. Mając dziesięć lat, wyraził życzenie wstąpienia do zakonu. Aby umożliwić mu realizację powołania i prywatne studia, jego ojciec wyjechał na zarobek do Ameryki. Do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów młody Franciszek wstąpił na początku 1903 r., mając zaledwie 15 lat.

Był chorowity od urodzenia. Studia filozoficzno-teologiczne odbył częściowo indywidualnie z powodu dziwnej, niewytłumaczalnej dla lekarzy choroby, która męczyła go przez całe życie. Bardzo pragnął zostać kapłanem, by móc doskonalej służyć Bogu i ludziom.

Święcenia kapłańskie otrzymał w 1910 r. 28 lipca 1916 r. po raz pierwszy przybył do klasztoru w San Giovanni Rotondo, gdzie (z krótkimi przerwami) przebywał aż do końca swojego ziemskiego życia, czyli do 23 września 1968 r.

CHARYZMATY ŚW. OJCA PIO

Życie Ojca Pio było naznaczone stygmatem cierpienia. Przeżywał nieustanną udrękę na duszy i ciele. Modlił się za wszystkich cierpiących i prosił Boga, aby uwolnił chorych od ich bólu. Potwierdzeniem tego wstawiennictwa są setki tysięcy świadectw: niewidomych, którzy przejrzeli, głuchych, którzy odzyskali słuch, chromych, którzy zaczęli chodzić, grzeszników i ateistów, którzy nawrócili się. Wszyscy oni opowiadali o przedziwnych skutkach działania Ojca Pio, nawet przez dotknięcie jego habitu, rękawiczki czy ławki. Byli też tacy, którzy mieli oczy bez źrenic, a przejrzeli przez wstawiennictwo świętego. Był także człowiek, który umarł i został wskrzeszony.

Sam Ojciec Pio doświadczył uzdrowienia w 1959 r. Był umierający, kiedy obserwował odlatującą z klasztoru peregrynującą po Włoszech figurę Matki Bożej Fatimskiej. Na chwilę pilot zatrzymał się z figurą nad celą Ojca Pio. Zakonnik westchnął do Matki Bożej i w tym samym momencie odzyskał zdrowie, wstał i zaczął chodzić. Lekarze, którzy go zbadali, stwierdzili cudowne ustąpienie choroby.

Przez całe życie Ojca Pio ludzie z jego otoczenia mogli obserwować niezwykłe zjawiska związane z jego osobą. Oprócz nadzwyczajnych charyzmatów dokonywania nawróceń i uzdrowień otrzymał on od Boga także wiele innych nadnaturalnych zdolności i darów.

Od 1910 r. zakonnik z Pietrelciny cierpiał na skutek niewidzialnych stygmatów. Przezywał tajemnicze cierpienia. 20 września 1918 roku, podczas modlitwy przed figurą Ukrzyżowanego na chórze kościoła klasztoru oo. Kapucynów w San Giovanni Rotondo Ojciec Pio otrzymał łaskę widzialnych stygmatów – został zraniony przez Tajemniczą Postać (Chrystusa). Na ciele zakonnika ukazało się wówczas pięć ran (w boku, na dłoniach i stopach – podobnie jak u Zmartwychwstałego Jezusa), które sprawiały ciągły ból i krwawiły. Dziennie wypływało z nich niemal pół szklanki krwi. To niezwykłe zdarzenie zaczęło przyciągać tłumy ludzi ze wszystkich zakątków Włoch i z zagranicy.

Stolica Apostolska przeprowadziła wiele przesłuchań, aby sprawdzić autentyczność fenomenu widzialnych stygmatów, zarządzając w pewnych okresach ograniczenia w pełnieniu posługi kapłańskiej przez zakonnika.

Jeszcze przed stygmatyzacją Ojciec Pio doznał transwerberacji – „ataku serafickiego”, podczas którego w mistyczny sposób Jezus przebił jego duszę niewidzialnym rozpalonym sztyletem. Kapucyn przez dwa dni odczuwał ogromny ból, a na jego boku pojawiła się krwawa rana.

Jego rany pachniały. Wielu ludzi czuło kwiatowy lub kadzidlany aromat nie tylko wówczas, gdy znajdowali się przy nim, ale także wtedy, gdy myśleli o zakonniku będąc w zupełnie innym, odległym miejscu.

Organizm zakonnika z Pietrelciny znosił temperaturę ciała śmiertelną dla innych ludzi. Bywało, że jego ciało rozgrzewało się do temperatury 52 stopni! Związane to było z mistycznym fenomenem „pożaru miłości”.

Ojciec Pio potrafił też czytać w ludzkich sercach. Zdarzało się, że podczas spowiedzi wymieniał zatajone lub zapomniane przez penitenta grzechy. Wielu osobom przepowiedział przyszłość lub ostrzegł przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Dzięki darowi bilokacji Ojciec Pio mógł znajdować się w dwóch miejscach jednocześnie. Pojawiając się na polu walki po klęsce wojsk włoskich pod Caporetto w czasie I wojny światowej odwiódł generała Luigiego Cadornę od popełnienia samobójstwa.

Donoszono również o zdolności lewitacji niezwykłego zakonnika. Ludzie widzieli Ojca Pio unoszącego się nad ziemią.

Niezwykły zakonnik doświadczał na własnej skórze działania szatana. Miał również wizje, w których pojawiali się przed nim Jezus, Maryja, aniołowie stróżowie. Kontaktował się z duszami cierpiącymi w czyśćcu.

GORLIWY ORĘDOWNIK

Ojciec Pio jako stygmatyk był żywą ikoną Męki Pańskiej. Ponadto odznaczał się dużą gorliwością w posłudze kapłańskiej, zwłaszcza w sakramencie spowiedzi świętej, a także w zamiłowaniu do modlitwy.

Święty spowiednik i wychowawca dusz modlił się żarliwie oraz zachęcał innych do modlitwy. Swe cierpienie ofiarowywał w intencji zbawienia ludzi, a zwłaszcza nawrócenia grzeszników oraz za „drogich chorych”. Dzięki jego kierownictwu duchowemu powstały grupy modlitewne, które rozpowszechniły się we Włoszech i innych krajach.

Wierzymy, że w naszych codziennych zmaganiach św. Ojciec Pio jest z nami i udziela nam swego błogosławieństwa, wypowiadając słowa św. Franciszka z Asyżu: „Niech Pan ci błogosławi i niech cię strzeże. Niech ci ukaże oblicze swoje i zmiłuje się nad tobą. Niech zwróci oblicze swoje ku tobie i niech cię obdarzy pokojem”.

 

Anna Borawska

Hits: 62

Autor M. D.

2022-09-23

Więcej informacji z tej kategorii

GD: Andrzej Duda, burmistrz Kolna

GD: Andrzej Duda, burmistrz Kolna

"Gościem Dnia" Radia Nadzieja był Andrzej Duda, burmistrz Kolna. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą...