Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: Wspomnienie życia i śmierci św. Franciszka z Asyżu

Ramówka
Facebook
Twitter
Instagram

4 października Kościół powszechny obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Franciszka z Asyżu. Rodziny Franciszkańskie na całym świecie, zgodnie z tradycją, w wigilię śmierci św. Franciszka gromadzą się na nabożeństwie zwanym „Transitus”, które upamiętnia śmierć Biedaczyny z Asyżu.

 

„Pochwalony bądź, mój Panie, ze wszystkimi Twymi stworzeniami, nade wszystko z panem bratem Słońcem, bo jest on lampą dnia i nim rozświetlasz naszą drogę (…)”. św. Franciszek, „Pieśń słoneczna”

„Pochwalony bądź, mój Panie, przez matkę naszą Ziemię, która nas żywi i utrzymuje, wydając wszelki owoc, barwne kwiaty i zioła (…).” św. Franciszek, „Pieśń słoneczna”

„Pochwalony bądź, mój Panie, przez tych, którzy z miłości do Ciebie przebaczają, znosząc chorobę i niepowodzenia. Błogosławieni, którzy zniosą je w pokoju, bo przez Ciebie, o Najwyższy, zostaną nagrodzeni (…).” św. Franciszek, „Pieśń słoneczna”

 

KIM BYŁ ŚW. FRANCISZEK Z ASYŻU?

Św. Franciszek (Giovanni Bernardone) urodził się pod koniec 1181 lub na początku 1182 r. Był synem bogatego sukiennika z Asyżu i Francuzki Piki z Prowansji. Na chrzcie otrzymał imię Giovanni (Jan), które po powrocie z Francji ojciec zmienił mu na Francesco (Franciszek). W młodości przyszły święty spędzał czas na zabawach w gronie młodzieży szlacheckiej. Brał udział w toczących się w tamtym okresie bitwach, planował nawet wziąć udział w wyprawie krzyżowej, ale we śnie otrzymał polecenie powrotu do Asyżu. Choć jego powrót był wstydem dla ojca, to jednocześnie okazał się on początkiem nowej drogi życiowej.

Momentem zwrotnym w życiu Franciszka było spotkanie z trędowatym. Wtedy oddał choremu sakiewkę i ucałował go w rękę na znak miłości i pokory. Spotkanie to jest analogią do uzdrowień trędowatych przez Jezusa. Franciszek oddał wszystko, co miał i rozstał się ze starym trybem życia oraz rodziną, która nie mogła zaakceptować jego przemiany.

Pod koniec 1205 r. przyszły święty podczas modlitwy w kościele św. Damiana usłyszał głos Chrystusa: „Franciszku, idź i odnów mój dom, bo popada w ruinę”. Wiosną 1206 r. Franciszek wyrzekł się wszystkich dóbr przed biskupem w Asyżu i przeniósł się do Gubbio, aby opiekować się trędowatymi. Następnie wrócił do Asyżu i rozpoczął odnowę kościoła św. Damiana. Tamtejszy ksiądz chciał żywić Franciszka, ale ten odmówił. Pragnął żyć w ubóstwie i pokorze, więc chodził po domach i żebrał.

POCZĄTKI ZAKONU

Po ukończeniu budowy kościoła św. Damiana Franciszek rozpoczął prace przy renowacji kościółka Matki Bożej Anielskiej w Porcjunkuli. Nową drogę życia wskazały mu usłyszane w 1209 r. słowa Ewangelii według św. Mateusza: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy” (Mt 10, 8-10). Franciszek postanowił żyć w całkowitym ubóstwie. Przywdział tunikę i przepasał się zwykłym sznurem.

Wędrował po Włoszech, wygłaszał kazania i zdobywał naśladowców, którzy chętnie do niego się przyłączali. Ponieważ zwolenników idei franciszkańskiej było wielu, konieczne było nadanie wspólnocie stałych form organizacyjnych. Franciszek ułożył na podstawie Ewangelii krótką regułę i udał się z nią do Rzymu do papieża Innocentego III, który ją zaakceptował i zezwolił na głoszenie kazań. W miarę rozszerzania się obszaru działania zakonu bracia osiadali w małych grupkach przy kaplicach. Na czele tych zgromadzeń stawał jeden z braci, przyjmując funkcję gwardiana, czyli stróża dla pozostałych. Z czasem wprowadzono nowicjat, przygotowujący braci do pełnienia misji. Zezwolono też na budowę kościołów i klasztorów.

W Niedzielę Palmową w 1212 r. habit z rąk Franciszka otrzymała Klara Favone di Offreduzzo, założycielka zakonu klarysek, uznana za świętą w 1255 r. W 1221 r. Franciszek opracował zasady życia chrześcijańskiego dla świeckich, tworząc III zakon (tzw. tercjarzy). W tym samym roku spisał nową regułę, zatwierdzoną ostatecznie dwa lata później. W 1223 r. pierwszy raz w historii Kościoła Franciszek przygotował w skalnej grocie Greccio Pasterkę i żłobek.

NA DRODZE KU ŚWIĘTOŚCI

Pod koniec lata 1224 r. na górze Alwerni przyszły święty odbył czterdziestodniowy post. Z kolei 14 lub 15 września doznał wizji mistycznej, w trakcie której jako pierwszy w dziejach Kościoła został naznaczony stygmatami. W tym czasie podupadł na zdrowiu, był prawie niewidomy, ale wciąż nauczał.

Otrzymawszy od Boga zapowiedź o uzyskaniu zbawienia ułożył „Pieśń słoneczną”. W 1226 r. podyktował swój „mały Testament”. W oczekiwaniu na śmierć poprosił, aby przenieść go do Porcjunkuli. Św. Bonawentura w „Życiorysie większym” napisał, że św. Franciszek tuż przed śmiercią przywołał do siebie braci, pobłogosławił ich i polecił by trwali w bojaźni Bożej. Poprosił o odczytanie fragmentu Ewangelii wg św. Jana, rozpoczynającego się od słów „Było to przed Świętem Paschy…” (J 13,1). Następnie zaczął odmawiać Psalm 142 „Głośno wołam do Pana, głośno błagam Pana”. Swoje życie Biedaczyna z Asyżu zakończył mówiąc: „Na mnie czekają sprawiedliwi, aż mnie wynagrodzisz”. Przed zgonem Franciszek kazał się położyć nago na gołej ziemi. Tak zmarł wieczorem 3 października 1226 r. W momencie jego śmierci na dach zleciało się stado skowronków.

Franciszek został pochowany w kościele św. Jerzego w Asyżu. W 1228 r. papież Grzegorz IX kanonizował Franciszka, a dwa lata później jego ciało zostało przeniesione do nowej bazyliki wybudowanej na jego cześć. W 1939 papież Pius XII ogłosił św. Franciszka i św. Katarzynę ze Sieny głównymi patronami Włoch, a w 1980 r. Jan Paweł II ustanowił św. Franciszka patronem ekologów.

ODNOWICIEL KOŚCIOŁA

Franciszek odegrał rolę w procesie uzdrowienia Kościoła. Dostrzegał potrzebę jego odnowy. Zebrał wokół siebie grupkę uczniów, ale nie odłączył się od Kościoła i pozostał wierny nakazom Ewangelii. Gromadził współwyznawców, nakłaniając ich do naśladowania wskazań Pisma Świętego, życia w ubóstwie i pokorze, apostołowania w świecie, pielęgnowania pobożności i modlitwy.

Biedaczyna z Asyżu stał się twórcą nowej reguły zakonnej. Zerwał z zamknięciem zakonów w klasztorach, wędrował ze swoja nauką po świecie, zbliżał się do ludzi, mówił językiem prostym i zrozumiałym. Jest twórcą trzech zakonów: I zakonu – franciszkanów (Braci Mniejszych), II zakonu – klarysek (Pań Ubogich) i III zakonu – tercjarzy.

WZÓR ŚWIĘTOŚCI

Franciszka można określić mianem nawróconego syna marnotrawnego. Po latach życia spędzonego na zabawie i uciechach porzucił zamożny dom, zamieniając go na ubogie życie. Całkowicie oddał się idei miłości Bożej. Różnił się od innych świętych średniowiecza – w przeciwieństwie do pustelników nie odsuwał się od ludzi, a przede wszystkim pozostał bliski przyrodzie. Jego wiara jest radosna.

Ponadto Franciszek jest wiernym naśladowcą Jezusa. Tak jak On udał się na czterdziestodniowy post w ustronne miejsce, otoczył się grupą uczniów, potrafił dokonywać cudów z Bożą pomocą. W postawie Franciszka widać narodziny nowego modelu świętego, który nakazuje dosłownie traktować wskazania Ewangelii. Uczy, by głosić Słowo Boże i potwierdzać to swoim życiem. Największym przykazaniem jest dla niego przykazanie miłości. Ufając bezgranicznie Bogu, Franciszek nawołuje też do radości.

Moralnym nakazem jest dla niego trwanie przy ideach wiary i wierne służenie Bogu i bliźnim. Życie w pokorze i ubóstwie, chwalenie Boga i świata, który stworzył, spełnianie Jego nakazów prowadzi przecież do najwyższej nagrody, jaką jest życie wieczne. Św. Franciszek jest człowiekiem miłosiernym, pokornym, pełnym miłości i ufności.

Ujmująca jest jego prostoduszność, radość życia, a jednocześnie stanowczość i konsekwencja. Dla św. Franciszka jedyną drogą, wiodącą do Boga było życie według nauki Chrystusa, czyli życie pełne miłości, ubóstwa, służby innym i radości. Właśnie te cechy charakteryzują swoistą filozofię Biedaczyny z Asyżu.

TRANSITUS

Od wieków na pamiątkę śmierci Franciszka obchodzone jest specjalne nabożeństwo „Transitus”. Odbywa się tylko raz w roku – w wigilię odejścia Biedaczyny z Asyżu z tego świata. Wówczas franciszkanie i wierni, trzymając w dłoniach zapalone świece, przypominają sobie ostatnie chwile życia św. Franciszka i dziękują za tego niezwykłego Świętego, który do końca ukochał Boga i wszystkie stworzenia, a śmierć nazywał swoją siostrą, która prowadzi ludzi do Stwórcy.

Zakonnicy i lud uczestniczący w nabożeństwie „Transitus” gromadzą się przy ołtarzu. Śpiewają hymn: „Witaj, Ojcze ukochany, co Serafów zdobisz chór! Ty Jezusa nosisz rany, Tyś świętości dla nas wzór. Pobłogosław twoje dzieci, pociągnij na drogę twą. Niech się miłość w nas roznieci, niech ogarnie mocą swą. Ojcze, niech za twym przykładem wszystkim dla nas będzie Bóg. Niech idziemy twoim śladem wśród wygnańczych ziemi dróg. W sercu naszym niech nosimy znamię Jezusowych ran, Ojcze, łaski tej prosimy, niech nam jej użyczy Pan. Niech w ubóstwie i pokorze trwamy przez ten ziemski czas, aż wieczności błysną zorze, aż Bóg z tobą złączy nas. O Franciszku możny w niebie, u Jezusa, Marii stóp twoje dzieci proszą ciebie dla nas wszystkich miejsce zrób.”

Komentator czyta tekst o rozstaniu się z tym światem św. Franciszka – Patriarchy Ubogich. Kapłan zwraca się: „Święty Ojcze Franciszku, oto my, twoi synowie stajemy w pokorze przed tobą, by z nabożeństwem przeżywać twoje od nas odejście (…)”. Następuje odśpiewanie hymnu nieszpornego: „Już ziemię okrył nocy cień, otulił mrokiem cały świat, gdy przeczuwanej śmierci dzień Ojcu, miast łoża, popiół kładł (…)”.

Wierni słuchają czytania z „Listu świętego Franciszka do wszystkich wiernych”, po którym śpiewa się: „Dobry Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju! Spraw, abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść. Dozwól nieść wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda. Spraw, abyśmy siali jedność tam, gdzie panuje zwątpienie. Dozwól nieść nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz. Spraw, abyśmy nieśli światło tam, gdzie panują ciemności. Dozwól wzbudzać radość tam, gdzie panuje smutek. Spraw, abyśmy mogli nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać. Nie tyle szukać zrozumienia, co innych rozumieć. Spraw, abyśmy mogli nie tyle szukać miłości, co innych miłować. Albowiem dając – otrzymujemy, wybaczając – zyskujemy przebaczenie. A umierając, rodzimy się do wiecznego życia. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.”

Podczas nabożeństwa przypominane są także” Słowa upomnienia św. Franciszka” i czytany jest opis błogosławionej śmierci św. Franciszka według brata Tomasza z Celano. Na zakończenie następuje ucałowanie relikwii św. Franciszka i rozlega się śpiew: „Wsławiony bądź o Panie mój, we wszystkim co stworzyłeś nam. Niech wielbi Cię braciszek słońce, co daje nam i dzień, i noc, codziennie śle promienne gońce, wychwala Twoją Boską moc (…)”.

Anna Borawska

Video: YouTube

 

Autor M. D.

2022-10-04

Więcej informacji z tej kategorii

Rozmowy o Kościele: Wspólnota

Rozmowy o Kościele: Wspólnota

W ostatniej audycji "Rozmowy o Kościele" gościliśmy Księdza Jacka Dąbrowskiego, który opowiedział o wspólnocie...

Słowo Życia: 2 grudnia

Słowo Życia: 2 grudnia

PIĄTEK PIERWSZEGO TYGODNIA ADWENTU   Mt 9, 27-31 Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno...