Kolejny etap modernizacji miejskiej ciepłowni będzie najważniejszą inwestycją dla samorządu Kolna w najbliższych latach. Miasto musi przestawić się na odnawialne źródła energii ze względu na przepisy Unii Europejskiej.
Burmistrz Andrzej Duda podkreślał w Radiu Nadzieja, że obecnie miasto korzysta z tanich źródeł energii, a ponadto nie musi uiszczać opłat emisyjnych.
– Mamy dzisiaj najtańsze ciepło w regionie, bo miał węglowy jest najtańszym źródłem energii. My mamy ciepłownię, która nie przekracza mocy zainstalowanej 20 megawatów, w związku z czym nie płacimy opłat emisyjnych – mówił samorządowiec.
Nowe przepisy Unii Europejskiej zmuszają jednak miasto do przyspieszenia transformacji energetycznej.
– Od 2030 roku, zgodnie z dyrektywami i z Zielonym Ładem, będziemy musieli mieć co najmniej 50 procent wytwarzanej przez ciepłownię energii ze źródeł odnawialnych. Dlatego planujemy w pierwszym etapie modernizacji zastąpienie kotłów węglowych kotłami na zrębki, a później być może uda nam się zastąpić węgiel na przykład mineralizacją odpadów, czyli spalarnią paliwa alternatywnego – przewidywał burmistrz Andrzej Duda.
Dodatkowo od 2030 roku miasto będzie musiało uiszczać opłaty emisyjne, niezależnie od tego, jak wiele mocy będzie wytwarzać.









