Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Abp Tadeusz Wojda do rolników na Jasnej Górze: trzeba jednoczyć siły i lepiej współpracować

Ramówka
Facebook
Twitter
Instagram

– Trzeba jednoczyć siły, lepiej i szerzej współpracować, trzeba lepszego poszanowania produkcji i jej planowania, trzeba, by polskie rolnictwo nie było podzielone czy nawet skłócone, inaczej nie dorównamy rolnictwu na Zachodzie – mówił na Jasnej Górze abp Tadeusz Wojda. Metropolita białostocki przewodniczył głównej Mszy św. dożynkowej. W ogólnopolskim święcie dziękczynienia za plony udział wziął prezydent RP i przedstawiciele polskiej wsi.

Abp Wojda podkreślał, że dziś potrzeba, „abyśmy wszyscy razem poczuli się strażnikami naszej polskiej ziemi, abyśmy wszyscy z niej uczciwie i sprawiedliwie korzystali, i abyśmy umieli dziękować Bogu, że przez ręce tych, którzy ją uprawiają, że nie brakuje nam codziennego chleba”. Dodawał, że „partykularny interes nie może być ponad wspólne dobro”.

Jak zaznaczył kaznodzieja wieńce i obecność rolników w duchowym sercu Polski są znakiem ich pracowitości i przywiązania do wiary, i do Boga. Podkreślał, że „nikt lepiej, niż rolnicy, nie wie, co to jest ziemia, jak ciężko trzeba na niej pracować przewracając i przygotowując każdą skibę pod zasiew”.

– Każdy, kto uprawia ziemię wie, że trzeba wstać o świcie i pracować do późna w nocy, że niejednokrotnie nie można marzyć o wypoczynku, ale rolnik sobie nie krzywduje, rozumie, że tak trzeba, i to daje mu poczucie szczęścia – mówił abp Wojda. Podkreślał, że dziś „chcemy wam podziękować za tę pracę, za wasze poświęcenie, za to, że możemy być spokojni, że nigdy nie zabraknie nam chleba powszedniego”.

„Rolnik, który pozostaje ciągle blisko ziemi wie, że bez Bożego błogosławieństwa, na polu rosną bardziej chwasty i ostry niż zboże, dlatego swój byt i swoją pracę wiąże mocno z Bogiem. Uprawiając ziemię, oddaje chwałę Bogu i wypełnia nakaz Boży, czynienia sobie ziemi poddanej, i dzielenia się owocami swojej pracy z innymi”, podkreślał kaznodzieja.

– Ten rok z pewnością nie należał do łatwych, bezśnieżna zima, wiosna bez opadów deszczu, a w konsekwencji wysuszona ziemia były na pewno złym prognostykiem. Na dodatek pojawiła się epidemia koronawirusa, a wraz z nią restrykcje w przemieszczaniu się, co w początkowej fazie prac niejednemu rolnikowi utrudniało dotarcie do pól, zwłaszcza do tych bardziej oddalonych – zauważył kaznodzieja i dodawał, że wobec tej sytuacji „wspólnie zaczęliśmy wzywać pomocy Bożej i Pan wysłuchał naszą modlitwę, bo On nie opuszcza tych, którzy Go błagają”.

Kaznodzieja zachęcał byśmy wszyscy podjęli refleksję nad rzeczywistością i przyszłością polskiej wsi. – Należy się zastanowić nad powołaniem do pracy na roli a jeszcze bardziej nad właściwym korzystaniem i wykorzystaniem płodów rolnych – mówił arcybiskup podkreślając, że są to pytania coraz bardziej naglące, bo „zdajemy sobie sprawę, że w wielu regionach Polski wieś masowo się wyludnia, a jej społeczność jest coraz starsza i ziemia coraz bardziej zarasta, bo nie jest uprawniana”.

Jak podkreślał, w dużej mierze to smutny efekt deprecjonowani wsi w dziesięcioleciach powojennych, gdy „sukcesy odnosiła krzywdząca propaganda, która wpajała wykoślawione obrazy, że tylko miasto to progres, wolność szczyt marzeń, a wieś to bieda, zacofanie i alkohol, i na dodatek wiara”. Jednak, zdaniem kaznodziei, do tej sytuacji przyczyniają się też niektórzy rolnicy, którzy nie chcą współpracy z innymi rolnikami, zwłaszcza w lepszym wykorzystaniu maszyn i sprzętu rolniczego. – Dostrzega się też barak rozsądnego planowania zasobami, jak również brak odpowiedniej organizacji pracy, a to wszystko nie sprzyja a wręcz odstrasza młodych od pozostawania na roli – diagnozował abp Wojda.

– Dlatego musimy podchodzić do tej sytuacji z roztropnością i mieć świadomość, że wszyscy jesteśmy dłużnikami tych, którzy poświęcają się pracy na roli – powiedział kaznodzieja.

Za Janem Pawłem II powtarzał: „kochajcie ziemię, wpajajcie tę miłość młodym, którzy tworzą nowe rodziny a całe społeczeństwo winno być wdzięczne”.

Podziękował, tym którzy włożyli wiele trudu, by polskie rolnictwo i gospodarstwa, wzniosły się na wyższy poziom – ministerstwu rolnictwa, które stara się o unijne dotacje, prezydentowi, który rzeczowo i na różne sposoby wspiera plany rolników.

– Za przyczyną naszej Królowej zawierzamy Bogu wszystkie polskie rolnicze rodziny, wszystkie gospodarstwa i prosimy Boga, by błogosławił polską ziemię – modlił się abp Tadeusz Wojda.

PAP

[related limit=”5″]

Autor adam

2020-09-07

Więcej informacji z tej kategorii

Wiara: Nowe organy w Wyszkowie

Wiara: Nowe organy w Wyszkowie

Sanktuarium Św. Idziego w Wyszkowie cieszy się nowym instrumentem muzycznym. W niedzielę 27 listopada na Mszy Świętej...

Wiara: 50 lat Instytutu Muzyki

Wiara: 50 lat Instytutu Muzyki

Minionej soboty 26 listopada Diecezjalny Instytut Muzyki Kościelnej Diecezji Łomżyńskiej świętował swoje...

Słowo Życia: 27 listopada

Słowo Życia: 27 listopada

PIERWSZA NIEDZIELA ADWENTU   Mt 24, 37-44 Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak było za dni Noego, tak będzie...

Słowo Życia: 26 listopada

Słowo Życia: 26 listopada

SOBOTA TRZYDZIESTEGO CZWARTEGO TYGODNIA ZWYKŁEGO   Łk 21, 34-36 Jezus powiedział do swoich uczniów: „Uważajcie na...

Wiara: Duchowa adopcja kapłanów

Wiara: Duchowa adopcja kapłanów

W te niedziele rozpocznie się dzieło duchowej adopcji kapłanów. Powstało ono ponad 12 lat temu. W akcji każdy może...