Pierwszy odcinek obwodnicy Kolna jest już przejezdny, ale samorząd i mieszkańcy miasta czekają na realizację całej inwestycji. Jeśli realizacja drugiego odcinka przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad dojdzie do skutku, możliwe będzie całkowite wyprowadzenie tranzytu z miasta.
W ubiegły czwartek oddano 5,5-kilometrowy odcinek wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 647, który łączy Cieloszki ze Stawiskami. Burmistrz Kolna Andrzej Duda cieszy się z tej inwestycji, ale wskazuje, że to jeszcze nie koniec budowy obwodnicy miasta.
– Czekamy na ostatni odcinek tej obwodnicy, która dopnie obwodnicę drogi krajowej numer 63. Dzisiaj mamy tylko połowę tej obwodnicy, jeżeli chodzi o drogę krajową. Natomiast w ciągu drogi wojewódzkiej to jest cała obwodnica z kierunku Stawisk z drogą wojewódzką nr 647 w kierunku Myszyńca, Ostrołęki. To już troszeczkę rozładuje centrum miasta – nie ukrywał samorządowiec.
GDDKiA rozstrzygnęła już większość przetargów związanych z budową ostatniego odcinka obwodnicy, co daje nadzieję na powodzenie inwestycji.
– Pełnia szczęścia będzie wtedy, kiedy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybuduje ten brakujący trzy-czterokilometrowy odcinek. Prace trwają, przetarg na studium finansowo-techniczne warunki został już rozstrzygnięty. Jest już chyba konkretny wariant i mam nadzieję, że już niebawem będzie rozstrzygnięty przetarg na projektowanie lub „Zaprojektuj i wybuduj” – ocenił burmistrz Kolna.
Nowy odcinek ma połączyć obwodnicę z drogą krajową nr 63 w kierunku Łomży oraz Pisza.









