Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak pokazał prezentację, która przedstawiała powrót do koncepcji połączenia kolejowego Ostrołęki z Giżyckiem w nieco zmienionej formie – mówił na naszej antenie wicestarosta powiatu ostrołęckiego Artur Kozłowski.
Samorządowcy z regionu od miesięcy apelują do rządzących, aby wrócić do koncepcji budowy szprychy numer 3. Wicestarosta Kozłowski zdradził, że podczas wizyty wiceministra w Łomży i Ostrołęce pokazał on samorządowcom plan realizacji tej szprychy.
– W nieco zmienionej formie jeśli chodzi o odcinek od Kolna do Pisza, natomiast odcinek od Łomży do Kolna oraz od Pisza do Giżycka pozostają niezmienne praktycznie i tożsame z założeniami wariantu inwestorskiego W14 – mówi wicestarosta ostrołęcki.
Wiceminister Malepszak pytany jednak na konferencji przez dziennikarzy o szprychę numer 3 odpowiadał, że „nie zamierza opowiadać bajek co się wydarzy w 2040 roku”. Wicestarosta Kozłowski zastanawia się więc nad szczerością intencji ministra.
– Skoro połączenie z Łomży do Giżycka to zupełna abstrakcja, to po co były te prezentacje i pokazywanie jednak, że w czerwcu 2026 roku możemy wrócić do dyskusji? Czyli co, to była kolejna zasłona dymna, żeby uspokoić rozochoconych i nieco sfrustrowanych samorządowców ze szlaku przebiegu szprychy nr 3? Można tak to odczytywać. Natomiast ja chcę jasno powiedzieć: my jesteśmy już po rozmowach samorządowcami. Oczywiście niech przebieg się zmieni od Kolna do Pisza, bo jest tam taka planowana odnoga do Grajewa, skoro ministerstwo w ten sposób widzi realizację tej inwestycji to dobrze, w takim razie kładźmy karty na stół i zmierzajmy do wykonawczych dokumentów, które pozwolą realizować tę inwestycję.
Przypomnijmy, że Łomża po 33 latach wróci na kolejową mapę Polski 14 czerwca. Podróżni będą mogli pojechać do Białegostoku.









