Łomżyńskie szkoły pracują w piątek normalnie i zapewniają pewne bezpieczeństwo uczniom – podkreślają władze miasta. Jeśli jednak któryś z rodziców, po niedawnych atakach w szkołach na Mazowszu, obawia się o swoje dziecko i nie wyśle go tego dnia na lekcje, nieobecność będzie traktowana jako usprawiedliwiona.
Wiceprezydent Łomży Andrzej Stypułkowski przyznał, że, po dramatycznych atakach w Leszczydole-Nowinach i Ostrołęce, zaczęli się do niego zgłaszać łomżyńscy rodzice obawiający się o bezpieczeństwo swoich dzieci.
– W tym miejscu Chciałbym zwrócić się do mieszkańców naszego miasta. rozumiem obawy oraz niepokój dotyczący bieżącej sytuacji. Rozumiem emocje, które towarzyszą wielu rodzinom. Mogę zapewnić, że bezpieczeństwo i spokój naszych dzieci są zawsze najwyższym priorytetem. Chcę zapewnić, że wszystkie placówki oświatowe w naszym mieście funkcjonują i są odpowiednio przygotowane. Dzieci w szkołach i przedszkolach mają zapewnioną pełną, bezpieczną opiekę ze strony nauczycieli i pedagogów – zaznaczył samorządowiec.
Co jednak w sytuacji, gdy rodzice nie zdecydowali się na wysłanie swojego dziecka do szkoły w piątek?
– Tę decyzję pozostawiamy rodzicom. Mogę w tym miejscu tylko zapewnić, że absencja dzieci w tym dniu będzie w pełni usprawiedliwiona. W tym miejscu również chciałbym zwrócić się do mieszkańców naszego miasta z apelem o zachowanie rozsądku i niepowielanie niesprawdzonych informacji. Fake newsy, sensacyjne doniesienia do niczego dobrego nie doprowadzą, sieją tylko panikę, wprowadzają niepotrzebny chaos, a myślę, że w tej sytuacji rozwaga i spokój są najważniejsze. W związku z tym, proszę o czerpanie wiedzy wyłącznie z oficjalnych i zweryfikowanych źródeł oraz o zachowanie spokoju – zakończył Andrzej Stypułkowski.
W pobliżu wszystkich łomżyńskich placówek oświatowych skierowano w piątek wzmożone patrole policyjne.









